poniedziałek, 27 sierpnia 2012

~Rozdział 32 ~

Sara wybaczyła mi to całe wydarzenie z urodzin. Nie moja wina, że kupili taki mocny alkohol :) Szczerze mówiąc przez następny miesiąc miałam do wina obrzydzenie . :)
Nadszedł marzec. Miałam teraz czerwone włosy z czarnymi końcówkami. Znudził mi się już mój czarny kolor . Siedziałam w domu kiedy do domu wbiegła Sara. No oczywiście Diana jej pukać nie nauczyła .
-Zgadnij kto mnie dzisiaj odwiedzi . - odrzekła z szerokim uśmiechem na twarzy .
-Hmm ... no nie wiem . Kto?
-No zgaduj !
-No nie wiem.
-No weź.
-Dobra ... Hmmm ... Michael?
-No chyba sobie jaja robisz .
-Hmmm .... może Diana .
-Ej no weź jej bym nie zaprosiła.
-Dobra nie wiem .
-Odwiedzi mnie dzisiaj ...
Serce biło mi jak młot. To pewnie będzie ktoś nie bardzo ciekawy.
-... odwiedzi mnie Alice !
Serce miło mi jeszcze mocniej co zauważyła Sara.
-Nie cieszysz się ?- zapytała rozczarowana.
-Bardzo . Po prostu nie wpadłabym na to .
-I podobno ma dla nas jakąś niespodziankę .
-Już nie mogę się doczekać . 
Wieczorem razem z Syriuszem i dziećmi pojechaliśmy do Sary. Organizowała ona taką jakby kolację .
Kiedy weszłam ujrzałam wysoką kobietę w blond włosach i również wysokiego mężczyznę o czarnych włosach . .  Była to Alice ze swoim chyba chłopakiem . Dopiero po paru sekundach uświadomiłam sobie, że Alice posiada wielki brzuch. Oczywiście nie była otyła tylko w ciąży.
-Norma !- krzyknęła i rzuciła mi się na szyje . -Jak miło cię widzieć .
-Ciebie też. Zmieniłaś się . I jesteś w ciąży.
-Tak 8 miesiąc .  Och poznaj mojego narzeczonego . Jasper poznaj moją starszą siostrę Normę. Norma poznaj mojego wybranka Jaspera .
-Miło mi . - odpowiedzieliśmy równocześnie .
-Normo może przedstawisz mi swojego partnera.- zaproponowała.
-Wy się chyba znacie . Alice oto mój narzeczony Syriusz Black.
Alice wyszczerzyła oczy.
-O tak. Znamy się . - uśmiechnęła się sztucznie. Wiedziała co się wydarzyło pamiętnego wieczoru w dormitorium.
Syriusz uśmiechną się i zapoznawał się z Jasperem . Alice poprosiła mnie abyśmy odeszły na bok.
-Wybaczyłaś mu ?
- Tak. I rozwiodłam się ze swoim mężem . 
-Dla niego?
-Tak. 
-A jak na to zareagowała Sara?
-No chyba jest szczęśliwa, że ja jestem szczęśliwa.
-Ale nie wierzę, że ona znów jest z Jacksonem. 
-Chłopczyk czy dziewczynka?
-Ale co?
-Płeć dziecka?
-Dziewczynka. Damy jej na imię Rachel . Widzę, że ty też masz niezłą gromadkę . Wszystkie Justina?
-Niestety tak. No chociaż do jednego mam wątpliwości, ale to długa historia.
Podbiegł do nas Johnny.
-Dzień dobry. - przywitał się z Alice.
-Dzień dobry. - odpowiedziała z uśmiechem.
-Nazywam się Johnny Black i mam prawie 5 lat . 
-Miło cię poznać, Johnny. Ja nazywam się Alice. Ciocia Alice.
-Miło mi - powiedział i pobiegł.
-Charakteru to on po  tobie nie ma. - odrzekła bez zastanowienia.
-Ej.! Wątpisz w moją grzeczność w dzieciństwie ?
-Tak . 
-Osz ty.
-Podobny jest do Justina ale ma twój uśmiech . 
-Uff chociaż tyle.
-Ale Nina jest bardzo do ciebie podobna. Tak samo jak ta mała ślicznotka na rękach Syriusza.
-Katy? O tak obie są do mnie podobne.
-Bierzecie z Syriuszem ślub?
-Tak. Chyba w kwietniu.
-A może zrobimy podwójny?
-To świetny pomysł. 
Opowiedziałam to wszystko Syriuszowi, który oczywiście się zgodził.
~* ~
18 kwietnia Alice urodziła piękną dziewczynkę. Uwagę przyciągały jej gęste rude włosy i wielki zielone oczy.



5 komentarzy:

  1. nie ma to jak podwójne śluby. ciekawe jak twój Diego :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahhahaha! Rampararampararampararara! Odbija mi! Świetny rozdział! Rampararampararampararara! Słucha nałogowo czeskich piosenek! Rampararampararampararara ! Rachel jest śliczna! Rampararampararampararara! Nie ma to jak wątpliwości, kto jest ojcem dziecka! Rampararampararampararara!

    OdpowiedzUsuń
  3. oo na tamtym zdjęciu mówię do Jasper wioo koniku heh ehe :) ale jestem pomysłowa wymyśliłam podwójny ślub i umiem się sztucznie uśmiechać he he ganialna jestem piękny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń