Był słoneczny luty. Organizowałam razem z Sarą przekąski na imprezę urodzinową Niny i Normy-Sary, która miała odbyć się następnego dnia (20 LUTEGO) . Chyba nie napisałam o Normie-Sarze . Jest to córka Jes . Dziwnym zbiegiem okoliczności, ja z Jes urodziłyśmy 3 dzieci w tym samym dniu. Jes w grudniu urodziła synka, którego nazwała Syriusz Jr. .
Wieczorem odbyła się impreza. Dzieci robiły ją na górze, a my na dole. Rozkręciła się ona dopiero koło godziny 22 . Ja z Jessicą byłyśmy kompletnie pijane (jak zawsze) . Oczywiście nie jestem nałogową pijaczką. Upijam się tylko na imprezach, ale jestem świadoma tego co robię. Jessica była aż tak pijana, że oświadczyła się Jacksonowi miliony razy.
-Jackson jak ja cię kocham ! Wyjdź za mnie. - krzyczała.
Jackson wpatrywał się w nią zdziwionym wzrokiem, lecz zdołał się już przyzwyczaić . Całe "oświadczyny" oczywiście nagrywałam . Gdy Sara poszła sprawdzić co robią dzieci, Jessica podeszła do Jacksona i zaczęła go całować . Ten odepchną ją , a Jes upadła lekko na podłogę . A ja oczywiście krzyczałam:
-OOO Jackson ! Nie wiedziałam, że jesteś damskim bokserem ...!
-Co?
- ... a ja to wszystko mam nagrane. Chyba nie chcesz aby zobaczyło to miliony twoich fanek !
-Norma. ! Nie rób tego .
-Hmmm. ... a co będę z tego miała . ?
-Nie wiem . A co proponujesz?
-Rozstań się z Sarą .
Jackson zrobił idiotyczną minę . Nie wiedziałam co gadam . Jednak Jackson wolał sławę niż Sarę.. Zadzwonił do niej i wyszedł trzaskając drzwiami.Ani on ani Sara nie pojawili się już tego wieczoru .
Obudziłam się rano. Oczywiście ze strasznym kacem . Wszyscy jeszcze spali. Pokierowałam się w stronę kuchni szukając jakiejś wody. Kiedy odnalazłam "swoje pragnienie" podeszła do mnie Sue.
-Ciociu?
-Tak kochanie?
-Czemu mamusia płacze ?
Dopiero teraz do mnie dotarło to co się wczoraj wydarzyło, co zrobiłam i do czego doprowadziłam.
-Zaraz coś na to poradzimy. A ty idź obudź tych śpiochów oprócz Katy i Syriuszka.
Odeszła jak zawsze z uśmiechem na twarzy . Szybko sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam po Jacksona.
-Jackson? Kup pierścionek Sarze i ją przeproś ,. A i kup masło bo się skończyło.
Jackson wysłuchał mnie i jakieś 15 minut później wbiegł do domu i od razu pobiegł do sypialni. W tej samej chwili z salonu wyszedł Syriusz:
-Ty też masz takiego kaca jak ja ? - zapytał.
-Tak . Normalnie słyszę jak trawa rośnie.
Pocałował mnie, a w tej samej chwili pojawiły się dzieci.
-Ciociu! Nie przy dzieciach.!- krzyknęła Sue.
-Właśnie ciociu nie przy dzieciach.- zaśmiał się Syriusz. - Kto ma ochotę na tosty?
Banda krzyknęła "Ja" a chwilę później robili już tosty. Pobiegłam na górę zajrzeć do Katy i Syriuszka. Słysząc głos Sary i Jacksona szybko wbiegłam do pokoju.
-Pójdę zobaczyć czy dzieci śpią. - powiedziała Sara, a chwile później drzwi pokoju Veronicy się otworzyły.
-Hej Saro.
-Hej. Wiesz co ? Jackson mnie przeprosił . Złamał obietnice.
-Tak ci powiedział? To ja tracę 80 gr na telefonie dzwoniąc do niego, a on sobie to przypisuje . Miał kupić masło i co?
-Zaniósł na dół.
-A tak w ogóle to ja byłam pijana.
-Nic nowego .
Spiorunowałam ją wzrokiem.
Spiorunowałam ją wzrokiem.
-Ej ! Jak tak bardzo chcesz mieć syna to przewiń Syriuszka .
-A co Jes robi?
-Trzeźwieje.
Zeszłyśmy na dół .
brzydka Norma! Nigdy więcej alkoholu!
OdpowiedzUsuńPopieram! Odbija ci po nim! A tak w ogóle, to Jackson też był pijany, a gdy jest pijany sława jest dla niego ważniejsza ode mnie;(( Ale jakby się nie upił to by tego nie zrobił! No i mówiłaś, że twój ukochany nie pije. Kłamałaś?!
Usuńno mówiłam że tylko na imprezach :P
UsuńHahahaha! Norma pijana. Nie wiedziałam, że aż tak pijesz!
OdpowiedzUsuńUpiliście się na urodzinkach dzieci? Hahaha
OdpowiedzUsuń