piątek, 21 września 2012

~Rozdział 38 ~

Nadchodził grudzień. Starałam się zapomnieć o wydarzeniu sprzed 3 miesięcy.
Siedziałam u Sary. Gadałyśmy o zespole i ogółem o naszych mężach . Wspominałyśmy dawne czasy(jak nigdy) .

Zadzwonił dzwonek .
-Sue otwórz drzwi.!- krzyknęła Sara , a Sue wzdychając otworzyła, a po chwili przyniosła jakiś list.
Szła powoli. Rozszyfrowywała co jest napisane na kopercie.
-To do ciebie ciociu.- zwróciła się do mnie .
-Do mnie?
-No tak tu jest napisane.
Wzięłam od niej małą kopertę i upewniłam się czy na pewno  zaadresowana jest do mnie. Sue miała racje. Na kopercie widniało moje nazwisko.
-No otwórz. - odrzekła Sara.
-Już, już.

Otworzyłam. W środku znajdował się list napisany bardzo ładnym pismem.

Normo!

A więc nie wiem od czego zacząć.  No to na pewno mnie nie pamiętasz i 

nie domyślasz się kim jestem. Niedługo cię odwiedzę . Jeszcze nie wiem 

kiedy . Baardzo za tobą tęskniłem , chociaż ... sam nie wiem . Wiedz, że 

zawsze będę cię kochał . Twój na zawsze . 
                                                                              D.L.


D.L. ? Nie przypominałam sobie nikogo o tych inicjałach . Sara przeczytała list i również nie miała pomysłów .  Jednak nie myślałam o tym długo i po 2 godzinach wróciłam do domu. Syriusz załatwiał jakieś sprawy na mieście z Percym . 
Siedziałam i oglądałam jakiś film. Ktoś zapukał. Nina podbiegła do drzwi i otworzyła je.
-Dzień dobry. Jest może pani Norma. - usłyszałam znajomy głos mężczyzny.
-Tak jest . Mamo!!!!- wrzasnęła. 
Musiałam wstać i wyjść na korytarz. Założyłam sweter (byłam w piżamie) i podeszłam do drzwi.
Zatkało mnie kiedy zobaczyłam mężczyznę o długich włosach z zarostem .
-Nina idź na górę . -odrzekłam.
-Ale.. - jęknęłam . 
-Idź na górę . 
Nina z wyrzutem poszła po schodach . 
Popatrzyłam na niego i rzuciłam mu się na szyję. Był to Diego . Diego Lana . Zaprosiłam go do domu . 
-Dostałaś list? - zaptał.
-Tak. Znaczy Sara - moja siostra go dostała . 
-Musiałem pomylić adresy  .
-Kiedy ... no kiedy się wybudziłeś . 
-2 miesiące temu .  Matka wszystko mi opowiedziała ... o twojej córce. To była ona ?
-Tak. 
-Czy ona ?
-Nie wiem . Na prawdę nie wiem . Zdaje mi się że tak. Tak na pewno jest twoją córką . 
Nie wiedziałam co wtedy mówiłam . Wyznałam mu prawdę, której nie była do końca pewna.
-Ale radzę zrobić ci testy .
-Dobrze. Zgadzam się . 
-Może chcesz ją poznać . ?
-Pewnie, ale nie mówmy jej na razie, że prawdopodobnie jestem jej ojcem.
-Nina.! Chodź tu na chwilkę .
Zbiegła na dół . 
-Co?
-Chciałam ci przedstawić Diego . 
-Miło mi . - powiedziała podając mu rękę . 
-Mi równiez. -odpowiedział z uśmiechem.
Pobiegła znowu na górę . 
-Jest do ciebie podobna.  
-Tak?
-I z wyglądu i z charakteru .  Jest strasznie uparta.
Uśmiechną się do mnie. W tej samej chwili do domu wszedł Syriusz. 
-Cześć kochanie. Wpadłem tylko po dokumenty.
Wszedł do salonu , 
-Poznaj Diego . - powiedziałam .
-Dzień dobry. Jestem Diego.
-A ja Syriusz. To pan zrobił mojej żonie tatuaże. -zapytał z usmiechem . 
-Tak. To ja. 
-Dobra ja spadam . Miło było cię poznać, Diego. 
Nina zbiegła na dół. Powiedziała Syriuszowi coś na ucho, a on przytakną . 
Wyszedł. 
-Rozstałaś się z Justinem? 
-Tak już 2 lata temu . 
Diego siedział u mnie ok godziny . Potem musiał iść. Jednak utrzymywaliśmy kontakt . 

~*~ 
Nadszedł Styczeń . Usypiałam Katy, kiedy zadzwonił telefon . 
-Halo Norma?- usłyszałam głos Diego . 
-Halo. Tak . Coś się stało.?
-Tak. Zrobiłem testy . 
-I jak?
-Jestem ojcem Niny , 
-To wspaniale.
-Cieszysz się?
-Pewnie. Muszę jej to powiedzieć. 
-Ok.
Poszłam do jej pokoju.
-Córciu ?
-Tak.
-Możemy porozmawiać. ?
-Tak . 
-Chciałam ci coś powiedzieć. Justin nie jest twoim tatą.
-Na prawdę.? To kto nim jest ?
-Diego . 
-Na prawdę?
-Tak.
-Super. On jest malarzem .
-Noo . Może wreszcie oderwiesz się od telewizora.
Nina była zadowolona. Myślałam że będzie na mnie zła . Jednak ona byłą zadowolona. Cieszyłam się z jej szczęścia. 

 

 

3 komentarze: