czwartek, 23 sierpnia 2012

~Rozdział 29~

Byłam z Syriuszem już 2 miesiące. Zamieszkałam z nim. Dzieci dobrze go zaakceptowały. Jednak były wyjątki. Nina nie lubiła go. Stwierdziła, że tata był lepszy . Nie wiem czy mówiła to na poważnie czy po prostu bała się Justina . Johnny był bardzo miły dla Syriusza. Na początku mówił do niego Pan potem Syriusz , wujek i dopiero po niecałych 2 miesiącach powiedział do niego tato . Syriusz bardzo był zdziwiony jego zachowaniem lecz i on zaczął do niego mówić synku . 
Była środa. Tego dnia jak codziennie poszłam na próbę zespołu. Wszyscy jakoś dziwnie się zachowywali. Will, Percy i Jackson byli jakby źli.
-Co się stało? - zapytałam Percy' ego, który siedział w garderobie. 
-Wiesz co mój mądry braciszek wymyślił. ?
-Co?
-Chce przyjąć do zespołu tą Christine Trappy . 
Christina Trappy to baba, która nagrała piosenkę z Willem . Nie byliśmy tym zadowoleni, ponieważ ona była naszym wrogiem od początku kariery .
-Nie on nie może ! - krzyknęłam .
-Jego nie obchodzi nasze zdanie. 
-Jak ona będzie w naszym zespole to ja odchodzę . 
Pobiegłam do Willa  aby to wszystko wytłumaczyć.
-To prawda?- zapytałam.
-Co?
-Że przyjmiesz tą sukę do zespołu.
-Tak. 
-Ja się nie zgadzam.
-Ale ona naprawdę jest dobra.
-Ta. Albo ona albo ja.
-Nie dawaj mi takiego wyboru. Przecież wiesz, że nasz zespół ma o wiele mało fanów niż kiedyś.Może on by to zmieniła.
-Jesteś egoistą .
-Ja egoistą. To ty się cały czas denerwujesz i się na mnie wydzierasz.
-No bo tobie zawsze wszystko nie pasuje.
-No jak się nie staracie.
-A ty niby się tak starasz.
-No bardziej od was. Mam dość. Odchodzę . 
-No odchodź . 
Wyszedł. Will strasznie się zmienił. Nigdy tak się nie zachowywał . 
-Odszedł. - powiedziałam do Jacksona.
-Jak on tak nas zostawić.
-Jest po prostu zabujanym w sobie egoistą .
-Jak Kate z nim wytrzymuje.
-Może w domu jest normalniejszy.
Po próbie wróciłam do domu. Opowiedziałam o wszystkim Syriuszowi. Stwierdził, że Will za bardzo chce być słanym . Miał racje.  Nadszedł grudzień i urodziłam małą dziewczynkę Katherine . Willowi nie wybaczyłam .  Odszedł z zespołu chyba na zawsze.

3 komentarze: