wtorek, 26 czerwca 2012

Rozdział 16 . Niespodziewany gość.

-Normo! Mamy gościa!- krzyknęła Diana, kiedy wróciłam z zakupów z Christin i siostrami. Matka była dziwnie miła i wypowiedziała moje imię .
-Kto  znowu?
-Wasza siostra Lola !
Zza progu wyszła jasnowłosa dziewczyna ubrana na różowo. Od razu zrobiło mi się nie dobrze . Nie znoszę  koloru różowego - mdli mnie.
-Cześć !!! Jestem Lolaaa i mam 15 lat .
-YYY ... siema . Ja jestem Norma . Mam 18 lat .
-Och będę musiała popracować nad waszym wyglądem ., Co to za moda ... ubieranie się w czarne i czerwone ubraania . - odrzekła spojrzawszy na nasz strój .
-Ty lepiej ... - zaczęła Jes .
-Jessico !- krzyknęła Diana. - Lola zostanie u nas przez miesiąc.
-Miesiąc ? Ja nie wytrzymam - wrzasnęła oburzona Sara .
-Ja się wyprowadzam do Jacksona ! - zaprotestowałam .
W oczach Sary  zobaczyłam złość połączoną ze słowami " Nie zostawiaj mnie z NIĄ "
-Nie pozwalam Ci !- krzyknęła Diana.- Zaprowadźcie Lolę na górę . Udostępniłam jej wielki strych  , który został pięknie wyremontowany dla was wszystkich.
Weszłyśmy po schodach kierując się w stronę starego strychu. Na drzwiczkach widniał napis " L.J.N.S." Otworzyłam drzwi. Pokój był straszny . Dosłownie - cały różowy .
-Nie ! Ja tu spać nie będę .- wrzasnęła Jessica .
Ściana nad moim łóżkiem była obklejona plakatami z Kurtem Cobainem i Nirvaną - na szczęście . Dzięki temu przeżyje .
-NIE!! -ponownie wrzasnęła Jes . - Gdzie jest mój plakat z DAVEM ? 
-Z tym długowłosym chłopakiem ? - zapytała Lola .- Kazałam go schować bo się go boję .
-DOTYKAŁAŚ MÓJ PLAKAT?
-Tak.
Jeśli ten plakat jest straszny to Jackson nie jest moim chłopakiem .
Jessica szybko wybiegła z pokoju , po czym wróciła i przyczepiła plakat na ścianę.
-Uff dobrze że Johnny Depp wisi . - stwierdziła Sara .
-To jak pobawimy się lalkami BARBIE . -zapytała Lola. 
-A możesz się sama pobawić . My pójdziemy do kolegów . 
-Do kogo ?
-To cię nie powinno interesować.
Kiedy wróciłyśmy wieczorem , Lola siedziała na dywanie - medytowała .
-Och dziewczęta jesteście ! - krzyknęła podbiegając.
-Niestety .
Minęły 3 dni. Lola była nie do wytrzymania .
-Wyprowadzamy się ! - szepnęłam do Sary i Jes.
-Ale gdzie ? -zapytała Sara.
-Do Jacksona.
-Do niego ?
-A mamy inne wyjście. No chyba że chcesz zostać tu z nią .
-No okej   Ale czy Jackson się zgodzi?
-Na pewno się zgodzi .
O 20 dojechałyśmy autostopem pod dom Jacksona. Zapukałam do drzwi . Otworzył Jackson . AAAAA ! Był w samych Jeansach BEZ KOSZULKI.
-Co wy tu robicie.- zapytał.
-Uciekłyśmy.- powiedziałam  .- Możemy zostać u ciebie . ?
-Pewnie. Zapraszam.
Sara nie była zbyt zadowolona. Wypiłyśmy kawę i poszłyśmy spać ., Jednak nie zasnęłam bo Sary nie było w łóżku . Wyszłam z pokoju. Siostra stała z Jacksonem na balkonie. 
-Może zostaniemy przyjaciółmi? - spytał Jackson .
-Dobrze . Piękny dom.
-Dostałem od mamy . 
-Idę spać . Dobranoc.
Minęła mnie uśmiechając się i wkroczyła do pokoju. Podeszłam do Jacksona . :
-"Zostańmy Saro przyjaciółmi" piękne słowa .
-Podsłuchiwałaś ?
-Nieee ! Absolutnie ! Po prostu jakoś tak usłyszałam.
-Taa. Dobra idź spać bo się jutro nie obudzisz. -uśmiechną się , pocałował mnie i wysłał mnie do pokoju.,
Następnego dnia wróciłyśmy do domu. Diana nawet nie zauważyła , że nas nie było. Lola wkrótce wyjjechała.

5 komentarzy:

  1. JAK ON W OGÓLE ŚMIAŁ TAK MI POWIEDZIEĆ?! CO ZA BARAN! "ZOSTAŃMY PRZYJACIÓŁMI"! I CO JESZCZE?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to ... HAMISKO ! Buhahahahaha ! //

      Usuń
    2. Zresztą ja już byłam w jego domku!

      Usuń
    3. Udam że tego nie słyszałam i nie czytałam .

      Usuń
  2. Bardzo interesujący rozdział. :)

    OdpowiedzUsuń