poniedziałek, 11 czerwca 2012

~Rozdział 15. Pamietał :(

Nasze urodziny spędziłyśmy z całą rodziną . Minęło 6 dni obudziłam się i zeszłam na śniadanie. Nikogo jeszcze nie było oprócz Christin, która zrobiła mi płatki . Z Christin zawsze świetnie dogadywała się Sara (nadal tak jest), ale odkąd rozstałam się z Syriuszem, więcej ze mną  rozmawia . Zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam. Stał w nich Will (Czarny) .
-Idziesz na domek ? - zapytał. Nasz domek znajdował się nad pobliską rzeczką .
-Okej . Tylko się ubiorę .
-Poczekam.
Will i Percy byli moimi najlepszymi przyjaciółmi . Diana ich nienawidziła , ponieważ byli czarnoskórzy . Wyszliśmy kierując się w stronę rzeki. Nagle Czarny zatrzymał się i powiedział :
-Zapomniałem czegoś z domu. Zaraz wracam .
Było to dziwne. Sama weszłam na domek. Otwierając małe drzwiczki, zatkało mnie. W środku stał Syriusz .
-Co ty tu robisz ?
-Ja chciałem ... chciałem złożyć ci spóźnione życzenia i dać ci prezent.
-Co? Ale jak się tu dostałeś ?
-Czarny mi pomógł. Chętnie się zgodził.
-I co ? Myślisz, że teraz rzucę ci się na szyję i wszystko będzie tak jak kiedyś.
-Norma ja wiem, że nam już nie wyjdzie. Chciałem Ci po prostu wręczyć prezent.
-Pamiętałeś czy ktoś ci przypomniał ?
-Jakbym mógł zapomnieć .
-A tak w ogóle wszystkiego najlepszego .
-Pamiętałaś ? - zapytał z uśmiechem .
-Jakbym mogła  ... tak pamiętałam .
 -Proszę . Wręczył mi prezent .
Był to pierścionek, który mu rzuciłam od nogi w dormitorium.
-Nie . Ja nie mogę go przyjąć .
-Czemu ?
-Za dużo w nim wspomnień.
-No to nie wiem . Nie mam innego prezentu .
-Może wystarczą życzenia.
-No to wszystkiego najlepszego .
-Syriusz? Ja chciałam się ciebie zapytać ... czy masz dziewczynę ?
-Nie.
-To znajdź sobie kogoś, bo naprawdę ... byłeś dobrym chłopakiem.
-A ty dobrą dziewczyną. Szczęściarz z tego Jacksona .
Zrobiło mi się go szkoda. 
-Będę musiał już iść.
-Okej. 
-Pa.
-Pa.
Kiedy on wyszedł, ja również wyszłam . Podszedł Czarny:
-No i co ?
-Idiota z ciebie.
-Co? Ja chciałem tylko pomóc.
-No, ale z drugiej strony ci dziękuje. 
-Nie ma za co .
Poszłam do domu i wszystko wytłumaczyłam Christin.

6 komentarzy: