sobota, 9 czerwca 2012

~Rozdział 13. Hiszpania.

Już prawie zapomniałam o Syriuszu , jednak nie usunęłam z telefonu jego zdjęć . Dalej nie mogłam o nim zapomnieć . Nasza matka razem ze swoim kochasiem Joshem , wymyślili sobie wyjazd do Hiszpanii, do naszej babci Izoldy . Nienawidziłyśmy tam jeździć, ponieważ dla babki Izoldy liczyła się tylko inteligencja i powaga . Diana była bardzo do niej podobna i z wyglądu i z charakteru. Obydwie miały kręcone blond włosy i podły charakter. Chyba nie napisałam kim jest Josh ( a jeśli napisałam to przypominam) . Josh to chłopak naszej matki Diany. Są ze sobą jakieś 2 lata . Charakterystycznym w jego wyglądzie jest wąsik jak u Hitlera. Ogółem wyglądał jak Hitler. Rządził się w naszym domu, ale matka dalej była w nim zabójczo zakochana. A więc rano musiałyśmy wstać gdzieś o 4 rano. Dla matki to było rano, ale dla mnie zaczynała się noc.Samolotem lecieliśmy jakieś 3 godziny . Już od kilku dni nie odzywałam się do Sary , wiadomo z jakiego powodu . Dolecieliśmy ! Babka nie przywitała nas za miło. Od razu kazała nam pościelić swoje łóżka. Przy obiedzie musiałyśmy siedzieć bardzo prosto. Wyglądałyśmy jakbyśmy połknęły kij od szczotki . Pokój dzieliłam z Jessicą i niestety z Sarą. Wieczorem kiedy Jessica poszła się myć , Sara się do mnie ODEZWAŁA :
-Norma.? Możemy porozmawiać ?
-O czym ?
-No wiesz o czym. On naprawdę nie chciał . 
-Czy ty nawet musisz mnie dobijać w Hiszpanii ?
-Ja chciałam tylko ci to wytłumaczyć .
-Po co ? Przecież doskonale wiem co się wydarzyło.
-Ale ty nadal sądzisz , że to jego wina .
-Bo to jest jego wina!
Nagle przyszedł mi SMS . Uśmiechnęłam się, ponieważ był od Jacksona .
-Od kogo ? - zapytała się Sara. Jessica wyszła z łazienki ,
-Od mojego nowego chłopaka . 
-Kogo? No chyba możesz mi się pochwalić.
-Nazywa się Jackson Ward .
Sarze kolejny raz stanęły łzy w oczach, po czym zamknęła się w łazience .Myślałam, że to będzie zabawne, ale wyszło jak zawsze beznadziejnie. Naprawdę uwielbiałam Jacksona, ale zrobiło mi się szkoda Sary . Następnego dnia pojechałyśmy  do kina . Film był beznadziejny, ponieważ opowiadał o dziewczynie, która całowała się z chłopakiem siostry, a ta siostra potem była z jej byłym. Przypominało mi to historie Sary . Wracając do domu ,kiedy ja z Jes zbijałyśmy się z ludzi ,  Sara była smutna. Było mi troszkę głupio więc ją przeprosiłam .:
-Sara, sorry za wczoraj . Nie chciałam .
-Nie no nic się nie stało  . Rozumiem .
-Nie chcę żebyś sobie pomyślała,że ja to robię specjalnie ,. Ja naprawdę kocham Jacksona.
-Rozumiem. 
Chociaż Sara mi wybaczyła , dalej byłam przygnębiona . Po 3 dniach wróciłyśmy do  domu .


5 komentarzy:

  1. A teraz spiknełaś Normę i Jacksona ? Jakim, ja się pytam prawem ?Jeszcze Grecja zremisowała z Polską, dawaj następny. Teraz to mi się Sary aż żal zrobiło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nóż w serce! Jak ty mogłaś mi powiedzieć, że go kochasz?! Tylko JA go kocham! Dobrze wiesz, że tak naprawdę kochasz Syriusza! Ugh!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jackson in the way ! Jackson jest MÓJ . A Syriusz to zdradziecka świnka .

      Usuń
    2. Zobaczymy za 10 lat! No chociaż nadal będziesz miała romans z Jacksonem, ale to będzie mój mąż!

      Usuń
  3. Teraz już nie wiem co do Syriusza. Lubiłam go a teraz... Dodawaj następny rozdział bo nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń